aborcja
-
Nie ma czegoś takiego jak prawo do aborcji. Jest tylko, zapewniana przez pewne państwa i społeczeństwa, możliwość przeprowadzenia aborcji. Nie jest to jednak żadne prawo. Nie ma żadnych naturalnych praw, które gwarantują nam prawo do życia, szczęścia, aborcji, picia szampana, pracy, posiadania butów czy samochodów, oglądania filmów pornograficznych, wykształcenia czy czegokolwiek innego. Są to jedynie
-
Wywiad z jakimś polskim księdzem, który deklaruje, że nie chciałby żyć w kraju w którym dozwolona byłaby aborcja. Przychodzi mi na myśl anegdota z „Charakterów” Chamforta: Pan de C. mówił raz o rządzie angielskim i o jego zaletach w towarzystwie, gdzie było kilku biskupów i kilku księży. Jeden z nich, nazwiskiem Seguerrand, rzekł: „Proszę pana,
-
Demokrata, jeden z kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych w przyszłych wyborach, Julián Castro, gwarantuje kobietom „trans”, czyli mężczyznom, którzy zmienili płeć, swobodny dostęp do aborcji. Brawo, bardzo hojna obietnica wyborcza. Tylko, że terapia zastępcza powoduje – o ile mi wiadomo – rozwój trzeciorzędnych cech płci żeńskiej, takich jak piersi, redystrybucja tkanki tłuszczowej, niższy stosunek talii