Kapuściński
-
Ryszard Kapuściński „Lapidaria IV – VI”: Jedną z przyczyn kryzysu literatury pięknej jest ta, że czytelnicy utracili wrażliwość na tekst literacki jako na sztukę. Traktują książkę jako źródło wiedzy konkretnej, jako np. podręcznik psychologii, socjologii czy politologii, lub jako przewodnik turystyczny czy poradnik, lub informator. Na próżno, autorze, trudzisz się nad opisem lądu, rzeki, wschodu
-
Ryszard Kapuściński „Lapidaria IV – VI”: Byłoby trudno, a może nawet niewłaściwie, pominąć słowo syngrapheus, ponieważ znaczy ono po grecku – pisarz. Ale jego sens jest inny niż we francuskim, w którym wskazuje ono tylko na akt (czynność) pisania. Natomiast po grecku syngrapheus znaczy „pisać z”. Niewątpliwie zapytacie – z kim lub z czym? Myślę,
-
Słuszna uwaga Ryszarda Kapuścińskiego o tym, że prawie wszystkie cywilizacje naszego świata miały charakter introwertyczny. Były zamknięte w sobie, skierowane do wewnątrz, mizantropijne i autystyczne, doskonale nieciekawe tego, co rozciągało się poza nimi. Czyniły wszystko, by zamknąć w swoim własnym kręgu. Indie, Chiny z ich obsesją muru, Inkowie czy Majowie, czy choćby Birma, która jeszcze
-
Kapuściński w „Lapidarium IV – VI”: Ten powszechny dostęp do obiegowych źródeł informacji uczynił z nas zadowolonych pseudoznawców, amatorów, besserwisserów, tym bardziej pewnych siebie, im mniej wiedzących i rozumiejących”. Dokładnie tak. Obserwuję to na co dzień. Wszędzie. W telewizji, w radiu, na ulicach, w gazetach, w autobusach i kawiarniach. Panel wątpliwych ekspertów, popisy niekompetencji, jarmark