Kościół
-
Nasze oprogramowanie, nazywane pospolicie inteligencją, pozwoliło nam osiągnąć szczyty w wielu dziedzinach życia, w sztuce, architekturze, w technice, a również w dziedzinie znęcania się nad naszymi bliźnimi. Wszystkie zwierzęta zabijają, lecz wymyślne okrucieństwo i tortury to wyłącznie ludzka specjalność. Orchidektomia i penektomia. Pierwszy z tych „zabiegów” polegał na usunięciu ofiarom jąder, drugi zaś na wycięciu
-
W XIII wieku rozwijająca się Europa pilnie potrzebowała pożyczek i kredytów, by móc wykarmić wygłodniałą gospodarkę. I tu pojawił się poważny problem, bowiem Kościół zakazywał chrześcijanom zajmowania się lichwą. Czternastowieczny komentarz do „Boskiej komedii” Dantego, autorstwa Włocha Benvenuti de Rambaldis da Imola, trafia w samo sedno tamtego problemu: „Ci, co zaangażują się w lichwę pójdą
-
Od roku 1470 do 1530 panowało w Watykanie 6 papieży, pięciu Włochów i jeden Hiszpan, i jest to jeden z najbardziej brudnych okresów w historii Kościoła, czas, gdy namiestnicy Chrystusa przemienili swój urząd w tanią parodię, wiarę w zwykły interes, a Watykan w zwyczajny burdel. W 1486 roku papież Innocenty zdołał wreszcie doprowadzić do małżeństwa
-
Jedynie średniowiecze poważnie traktowało religię i jej dogmaty. Ludzie przejęci wizją wiecznego potępienia w lęku i trwodze pracowali nad swoim zbawieniem, starali się stać się bezgrzeszni lub święci, przedkładali wieczność nad chwilową przyjemność. Nic dziwnego, że Kościół, którego domeną wbrew pozorom nie jest wieczność lecz doczesność, wpadł w panikę i wszelkimi sposobami usiłował powstrzymać tę
-
Zagrożeniem dla indywidualizmu nie jest już dziś, jak w dawnych wiekach, tyrania władcy czy tyrania Kościoła, ale bezprzykładny despotyzm „opinii publicznej”. Konformistyczna większość poluje na najdrobniejsze przejawy indywidualizmu i tępi je bezlitośnie, uznając je za śmiertelne zagrożenie dla jej bytu. Święte Oficjum naszych czasów to Opinia Publiczna.
-
Dwa tygodnie temu, w notce „Autodafe”, pisałem o paleniu książek, o paleniu książek przez Niemców. Zakończyłem tę notatkę cytatem z Heinego, że tam, gdzie pali się książki, w końcu pali się też ludzi. Wczoraj w polskich mediach wiadomość o tym, że przed jednym z gdańskich kościołów, na stosie przygotowanym przez księży, spalono książki. Inicjatorzy tej akcji
-
W ciągu 60-ciu lat, czyli w przybliżeniu od 1470 do 1530 roku, panowało w Watykanie 6 papieży, pięciu Włochów i jeden Hiszpan, i jest to najbrudniejszy okres historii Kościoła, okres, gdy namiestnicy Chrystusa przemienili swój urząd w parodię, wiarę w interes, a Watykan w zwyczajny burdel :“W 1486 roku Innocentemu udało się doprowadzić do małżeństwa
-
Jesteśmy doskonale wyposażeni jako gatunek, a jednocześnie jesteśmy najgłupszymi, najpodlejszymi i najbardziej bezmyślnymi stworzeniami na świecie. Charakteryzuje nas okrucieństwo przechodzące wszelkie wyobrażenie, pasja niszczenia, która nie ma sobie równych, ale łazimy po tej planecie – którą tylko dla zaspokojenia dumy czy próżności gotowi bylibyśmy wysadzić w powietrze – i bezczelnie rozprawiamy o ideałach, Bogu, szlachetności,
-
Przemawiając do wiernych, przybyłych na modlitwę Regina Coeli, papież Franciszek znów bredził o konieczności obrony życia na wszystkich jego etapach. Zabawne, bo właściwie jest to sprzeniewierzenie się pierwotnym ideałom Kościoła, który u swoich początków propagował nie wielodzietność czy obronę życia poczętego, ale właśnie bezdzietność. Oczekiwano przecież rychłego przyjścia Pana, a więc końca świata, i nie