Priene
-
Szalenie małe, zwykle wąskie, pozbawione okien pokoje antycznych domów, które tyle razy, zawsze z pewnym rozczarowaniem, obserwowałem przy zwiedzaniu ruin dawnych greckich miast. W pewien sposób czułem się zawiedziony, że były to ciasne klatki, przypominające staropolskie świronki raczej niż sypialnie czy pokoje dzienne. Zadawałem sobie pytanie, jak oni mogli w tym mieszkać. I wydawało mi
-
Jorgos Seferis raz jeszcze: Rozpacz ruin Azji Mniejszej jest nie do opisania. Genialne sformułowanie. To samo czułem oglądając ruiny Miletu, Priene, Efezu, Didymy. Rozpacz tych ruin i na ich szczytach złowrogo łopoczące tureckie flagi. Jak sfałszowany podpis.