starożytność
-
Egipcjanki były podobno mistrzyniami w sztuce podobania się. Szaty z „pięknego płótna z Górnego Egiptu”, cienkie jak jedwab, cieszyły się u nich identycznym wzięciem jak u Rzymianek tkaniny z Kos, starannie i dokładnie wydepilowały całe ciało, pozłacały piersi, goliły głowy, nosiły misternie ufryzowane peruki z ludzkich włosów lub wełny i buty na obcasach, stosowały ostry,
-
Czytając nowe wydanie Herodota, imponujące graficznie, a do tego ze wstępem, przeglądem treści, przypisami, spisem ważniejszych imion, nagle uświadomiłem sobie, jak daleko jesteśmy od tego, czym była książka w czasach autora „Dziejów”. Spróbujmy więc wyobrazić sobie, że żyjemy w latach 450-400 p. n. e., a Herodot, nasz dobry znajomy lub przyjaciel, przysyła nam, do zapoznania
-
Słowo „prorok”, naładowane mistyką i posłannictwem, oznaczało pierwotnie kogoś, kto „przemawiał w czyimś imieniu”. W starożytności bowiem osoby pozbawione talentów oratorskich mogły wynająć tak zwanych „proroków”, czyli ludzi, którzy przemawiali publicznie w ich imieniu. Nic się nie zmieniło: prorocy wciąż wygłaszają poglądy innych. Odpłatnie. Sami zwykle nie mają nic do powiedzenia.