Zełeński
-
Nigdy nie przepadałem za filmami Larsa von Triera. Są wymyślone, nawet niezbyt starannie wymyślone i, co gorsza, zawsze stawiają na to, aby mnie szokować. Ilekroć jakaś sztuka bazuje na tym, aby mnie szokować wiem, że nie ma mi nic do powiedzenia. Filmy von Triera nie mają nic do powiedzenia, nie pamiętam zresztą żadnego z nich,