„Wielkie obawy”, „Dramatyczna zmiana”, „Niesłychane odkrycie”, „Brutalny atak”, „Złowieszcza prawda”, „Makabryczne odkrycie”, „Śmiertelny cios dla naszych lotnisk”, „Tragiczna przemiana” – mylisz się, jeżeli sądzisz, że są to tytuły powieści brukowych przeznaczonych dla wszelkiej maści ciotek i kucharek. To tytuły artykułów prasowych przeznaczonych dla nas. Przypadek? Nieporozumienie? Nic z tych rzeczy. To masowa poetyka dla masowego odbiorcy, który jest ogłupiony, sentymentalny, egzaltowany, czułostkowy, ckliwy, melodramatyczny i od dawna już nie odróżna tego, co prawdziwe od zwykłego humbugu i fałszu. Nie ma w tym przypadku. Dzisiejsza prasa powiela tytuły literatury brukowej ponieważ przeznaczona jest właśnie dla kucharek, czyli dla nas, dla ciebie i dla mnie.