Podejrzany morderca

Londyn w dniu dzisiejszym. Jeszcze jeden prymitywny, arabski akt terroru, dwie osoby nie żyją, wielu poszkodowanych. Wirtualna Polska zamieszcza zdjęcie zastrzelonego zamachowca komentując to następującym tekstem: „zdjęcie mężczyzny podejrzanego o dokonanie zamachu”. Podejrzanego … Być może gdzieś-kiedyś, na początku, poprawność polityczna miała jakiś sens, ograniczając ewidentne praktyki dyskryminacyjne, ale dzisiaj jest to już kompletny idiotyzm, który odkształca rzeczywistość i knebluje wolność. Granica rozsądku dawno została przekroczona. Podejrzany … Zdjęcie z brytyjskiego „Daily Mirror”, powielone przez Wirtualną Polskę, przedstawia brodatego arabskiego bandytę zastrzelonego przez policję na miejscu zbrodni, ale on jest tylko … podejrzany. Co jeszcze musiałby uczynić, abyśmy odważyli się nazwać go tym jednym jedynym, ale prawdziwym słowem? Znamy to słowo wszyscy. Brzmi ono: morderca.

Julian Barnes, autor świetnej powieści „Papuga Flauberta”, wydanej jeszcze w latach 80-tych pisał dokładnie o tym: „Dzisiaj zabrania nam się używać słowa „szaleniec”. Co za obłęd! Tych kilku psychiatrów, których szanuje, zawsze mówi, że ludzie są szaleni. Używaj krótkich, prostych, prawdziwych słów. Mówię: martwy, umierający, szalony i cudzołóstwo. Nie mówię: ten, który odszedł, ani w śpiączce, ani u kresu drogi (u kresu drogi – jakby chodziło o stację końcową. Którą? Euston? St. Pancras, Gare St Lazare?); ani zaburzenia osobowości, ani biegać za spódniczkami, ani skok w bok, ani poszła odwiedzić siostrę. Mówię szalony i cudzołóstwo – tak właśnie mówię. „Szalony” brzmi właściwie. Jest to zwykłe słowo, które mówi nam, w jaki sposób obłęd może nadjechać niby ciężarówka. Rzeczy straszne są także zwyczajne”.

Wyjaśnijmy więc: na zdjęciu opublikowanym przez Wirtualną Polskę nie ma żadnego podejrzanego. Jest zastrzelony morderca.