Luce Irigaray

Luce Irigaray to – dla tych, którzy nie wiedzą – francuska myślicielka (należałoby zapytać, co to właściwie znaczy?), aktywistka feministyczna (to określenie jest już wyraźniejsze), autorka prac o charakterze interdyscyplinarnym (czy to znaczy, że pisze o wszystkim, czyli o niczym?) i przedstawicielka feminizmu postmodernistycznego ( konia z rzędem temu, kto sensownie wyjaśni różnicę między feminizmem a feminizmem postmodernistycznym). Otóż, ta francuska „myślicielka” potępiła Einsteinowskie E = mc2 jako równanie rasistowskie, motywując to tym, że równanie to „ przyznaje uprzywiljowany status prędkości światła kosztem innych prędkości, które są nam potrzebne do życia”.

Luce Irigaray wpadła też na pomysł, że mechanika płynów zajmuje się „kobiecymi” aspektami i dlatego jest mało badana, podczas gdy mechanika ciała stałego z powodu swojej „męskości” jest bardzo popularną gałęzią fizyki. Nie komentuję. Zrobił to doskonale Alan Sokola w pracy „Modne bzdury”. Polecam.