Pociąg

Jeżeli rzeczywistość porównać do pociągu: kiedyś, stosunkowo nie tak dawno temu, był to pociąg, który poruszał się z mniej czy więcej stałą prędkością. Owszem, przyśpieszał niekiedy, ale nie tak, aby nie można było za nim nadążyć. Były też epoki, kiedy zwalniał jeszcze bardziej, ledwo posuwając się do przodu i wówczas można było iść obok niego, bez nadmiernego pośpiechu zresztą, i nie pozostawać w tyle. Na ważnych stacjach zatrzymywał się zawsze, na mniej ważnych choćby na chwilę.

Dzisiaj tempo tego pociągu z trudem tylko pozwala postrzegać mijane krajobrazy i nie tylko nie zatrzymuje się on nigdzie, ale wciąż przyśpiesza. Nie da się z niego wysiąść, nie przystaje nigdzie, i lepiej nie wysiadać, bo powrót jest niemożliwy.