Jean Dorst ”Siła życia”: Gdyby wszyscy ludzie mieli korzystać z dobrodziejstw nowoczesnej cywilizacji w takim samym stopniu co obywatel Ameryki Północnej, trzeba by było mieć do dyspozycji piętnaście do dwudziestu razy więcej surowców, co jest nierealne licząc ilościowo, a jeszcze bardziej nierealne, jeśli wziąć pod uwagę energię konieczną do ich wydobycia. A przecież dążenie do równości, choćby przybliżonej, wymagałoby, choćby próby zbliżenia się do takiego stanu rzeczy. Szanse, by to się udało, są tym mniejsze, że obecna ewolucja czyni sytuację nierozwiązywalną, a problem niedorzecznym – jak mówią matematycy.