Demiurg

Po hebrajsku Jaldabaoth, co znaczy „syn chaosu”. Znajduję to słowo w pewnym tekście i natychmiast czuję, że muszę je odnotować. Ale właściwie nie wiem z jakiego powodu; pewnie nie użyję go nigdy, pewnie do niczego nie będzie mi potrzebne, jak wiele, wiele innych słów, które kapryśnie życzyły sobie, abym je przywłaszczył i zachował. Dziwny mechanizm. Nie pamiętam w którym roku umarł mój ojciec, ale będę pamiętał to słowo, Jaldabaoth, „syn chaosu” – kasztan, który podnoszę ze ścieżki, chcąc nacieszyć dłoń jego aksamitem czy przeczucie metafory, która ma mnie zaprowadzić gdzieś dalej, do czegoś innego?