Wchodzimy w życie z podziwem dla człowieka. Zapewne w znacznej mierze z powodu bezrozumnego zachwytu nad sobą. Kończymy życie z pogardą dla człowieka. Również głównie z powodów osobistych, bo wtedy znamy już samych siebie, a przez to równie dobrze znamy innych. Teraz dopiero rozumiem, co wyraża orientalne przysłowie, że „Gardzi tylko ten, kto rozumie”.