Jakże często słyszymy dzisiaj określenie „produkcja literacka” … Zaakceptowaliśmy je i nawet nie przychodzi nam do głowy, by protestować. Tymczasem kiedyś byłoby ono nie do pomyślenia. Literatura była twórczością, a nie produkcją. Twórczość to przywilej niewielu, to zajęcie dla wybranych. Produkować natomiast może każdy. I tak się dzieje.