Ikonoklaści

Zaczynam wierzyć, że dawni ikonoklaści, z pasją i wściekłością niszczący ikony, być może przeczuwali wszechwładzę pozorów, być może rozumieli, że obrazy te niczego nie kryją, że nie są nawet obrazami powtarzającymi jakiś pierwotny model, lecz pustym, powielającym się znakiem bez jakiegokolwiek odpowiednika w rzeczywistości, że jest to cześć oddawana totalnej pustce. Nasz czas, wypełniony milionami pustych znaków i pozbawionych znaczenia obrazów, obrazów w żaden sposób nie nawiązujących do rzeczywistości, czeka na swoich ikonoklastów. Ciekawe, kim będą, jeżeli pojawią się pewnego dnia …