Dobre wychowanie

Stare zalecenie, by nie mówić przy jedzeniu ogłupiałe niedźwiadki biorą dzisiaj tylko i wyłącznie za kwestię typu dobre wychowanie. Czytaj: przestarzałe dobre wychowanie, a więc śmieszne, nieaktualne, bzdurne. Otóż, nie tylko. To raczej kwestia wiedzy o naszych ciałach, naszej anatomii:  podczas, gdy połykamy wejście do płuc jest blokowane przez część krtani zwaną nagłośnią, ale ten mechanizm jest daleki od doskonałości i wystarczy niefortunne zaczerpnięcie oddechu, aby udusił nas fragment jedzenia. Ta pułapka to osobliwy spadek po rybach płucodysznych, które połykały powietrze – pierwszy krok do powstania płuc. Na lądzie zwierzęta zaczęły oddychać przez nos, co umożliwiło im korzystanie z węchu, ale fragment wspólny obu układów pozostał. Na dodatek tylko u nas, u człowieka, ryzyko zadławienia się jest tak duże. Chodzi o umiejscowienie krtani. U dorosłych ludzi jest ona położona znacznie niżej niż u innych zwierząt lądowych – tylko  noworodki są wyjątkiem, bo potrafią pić mleko bez przerw na oddech. Krtań  dziecka przesuwa się w dół dopiero po trzecim miesiącu życia. Ten podatny na błędy układ ma jednak kluczową zaletę: pozwala nam na sprawne mówienie. W sumie jednak efekt jest taki, że jeden i ten sam odcinek naszego ciała służy jednocześnie do jedzenia, oddychania i mówienia.