Szczerość

Tylko szczerość słabych jest przejawem siły. Szczerość silnych jest przejawem próżności, bo w gruncie rzeczy ogranicza się do stwierdzenia „stać mnie na to, by ci to powiedzieć”. Król, który szczerze mówi, co myśli o swoich ministrach, nie musi martwić się o swój obiad, ale żebrak często musiałby obyć się bez obiadu, gdyby miał szczerze powiedzieć, co myśli o tym, kto daje mu jałmużnę. Dyrektor, który szczerze mówi, co myśli o swoim podwładnym nie ma powodu, by niepokoić się o to, czy jutro będzie miał pracę, ale podwładny, który wyrazi szczerą opinię o swoim przełożonym, zwykle nazajutrz zmuszony jest szukać nowej.

Prawdziwej szczerości możemy więc spodziewać się jedynie ze strony najsilniejszych, bowiem tylko oni mogą sobie pozwolić na szczerość, choć najbardziej pożądana byłaby szczerość właśnie ze strony słabych i bezbronnych. Ale szczerość to luksusowy towar. Biednych nie stać na szczerość. Szczerość biednych jest częściej wynikiem rozpaczy niż przejawem siły.