Krasnoludki i muchomory

Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego krasnoludki, te sympatyczne stwory z ludowych baśni, tak często występują w towarzystwie paskudnych, trujących muchomorów. Krasnoludki, kraśnięta, skrzaty, ubożęta, podziomki, opiekuńcze duszki domowe, a z drugiej strony muchomor czerwony, amanita muscaria, co zdecydowanie nie kojarzy się ani przyjemnie ani sympatycznie. Co mają wspólnego? Otóż jest bardzo prawdopodobne, że krasnoludki powołuje do życia muskaryna, substancja zawarta w muchomorach, w Wedach indyjskich znana jako soma. Muchomora tego używali już Wikingowie, a na Syberii wywar z niego podobno sporządza się do dziś. Jednym z efektów spożycia tego grzyba jest tzw. mikroskopia: dorosłych ludzi postrzega się wówczas jako spowite w czerwieni, bardzo małe postacie.  Krasnoludki byłyby więc wytworem ćpunów.