Zabawne jest to, że właściwie nie wiemy, dlaczego postępujemy tak, jak postępujemy. I w sumie nigdy nie umiemy tego wyjaśnić. Każde moje zachowanie, każdą podjętą przeze mnie decyzję potrafię doskonale i bardzo logicznie umotywować, to prawda, ale odbywa się to a posteriori, jest jedynie rodzajem intelektualnej kosmetyki, która ma wygładzić zmarszczki na tafli życia, wprowadzić pewien ład w coś, co w gruncie rzeczy nie zawiera żadnego ładu. Ale pytanie o to, co takiego rozgrywało się w moim mózgu, co sprawiło, że działałem w ten, a nie inny sposób i dlaczego wybrałem właśnie taką, a nie inną opcję, wciąż pozostaje bez odpowiedzi.