Targowisko

Wczoraj w Londynie jedna nicość poślubiła inną. Według firmy Bridebook, zajmującej się planowaniem ślubów, na ten potlacz wydano ponad 35 milionów funtów. Ogromną część kosztów pochłonęło zapewnienie bezpieczeństwa; tysiące policjantów, tajniaków, snajperów i zaawansowane technicznie drony. To targowisko próżności obserwowało 2 miliardy ludzi.

Jesteśmy bezprzykładnie durnym gatunkiem.