Kościół

Watykan opublikował przed kilkoma dniami decyzję papieża Franciszka, która wprowadza do Katechizmu Kościoła Katolickiego  stwierdzenie, że „kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby ludzkiej”.

Piękne, ale do jakiego stopnia osobą ludzką są takie potwory jak Marcus Delon Wesson, Ryszard Sobek, Gary Ridgway, Anatolij Onoprijenko, Aleksander Piczuszkin, Ted Bundy i setki im podobnych? Gdzie podziały się nienaruszalność i godność ich ofiar? Kościół, który usiłuje iść z duchem czasu traci ducha. Zaczyna przypominać polityków i pseudogwiazdy popu. Siłą Kościoła jest dogmat, a nie mizdrzenie się przed plebsem.