Mamy wyjątkowo niefortunnych patronów naszego kraju. Pierwszym jest nawet nie polski, lecz czeski zakonnik, Vojtěch Slavníkovec, wypędzony ze swojego własnego kraju za wyjątkowo okrutne i krwawe prześladowania w imię chrześcijaństwa. Uśmiercili go Prusowie, pozbawiając głowy. Drugi patron Polski, św. Stanisław, działał przeciwko swojemu królowi za niemieckie pieniądze. Został przez króla skazany na karę truncatio membrorum. Jeden święty bez głowy, drugi bez jaj. Bardzo polska alternatywa.