Graviera

Po raz pierwszy zachwyciłem się tym serem w Naxos. Wracaliśmy z Apollonas, niewielka wieś na trasie, przytulna restauracja pod olbrzymim platanem. Tam zaserwowano nam talerz z serami, między nimi graviera. Byłem przekonany, że jest to „etnicznie” grecki ser i nawet jego nazwa, choć przywołująca na myśl słowo gruyère, nie zdołała rozbudzić moich podejrzeń. W rok później na Krecie, w Chanii, gdzie kupowałem go dość często w halach targowych, sprzedawcy zawsze podkreślali z dumą jego greckie pochodzenie. Ser ten zdaje się tak bardzo wrósł w grecką tradycję, że wielu Greków jest przekonanych o jego wielowiekowej historii. Tymczasem został on przeszczepiony na teren Grecji w początkach dwudziestego wieku przez wykształconego w Szwajcarii  greckiego serowara Nikosa Zigourisa. Co nie zmienia faktu, że jest znakomitym serem i świetnie smakuje z kuflem lodowato zimnego Mythosa.