… i wtedy zapytała go dość nieoczekiwanie, czy chciałby być na jej ślubie. Odpowiedział bez namysłu, że nie, że nie chciałby być na jej ślubie, przeczuwając i wierząc, że właśnie takiej odpowiedzi oczekiwała. Ale w istocie chciał powiedzieć coś innego. Chciał powiedzieć, że tak, że musi być na jej ślubie, że koniecznie musi być na jej ślubie i nic go przed tym nie powstrzyma, bo jej ślub będzie przecież jej pogrzebem, a nie możemy nie być na pogrzebie tych, których kochamy. Ale nie powiedział tego. Ona też milczała.