Wczoraj i dziś

„Sapiens” Y. N. Harari. Bardzo plastyczne i obrazowe porównania, które warto zamieścić w całości: W 1500 roku na Ziemi mieszkało 500 milionów homo sapiens. Dziś jest ich siedem miliardów. Łączną wartość towarów i usług wytworzonych przez ludzi w owym roku szacuje się na 250 miliardów dolarów (według obecnej wartości tej waluty). Dziś w skali globalnej roczna produkcja zbliża się do 60 trylionów dolarów. W 1500 oku ludzkość spożywała około 13 trylionów kalorii dziennie, dziś konsumuje 1500 trylionów. (Spójrzmy na te liczny z jeszcze innej strony – liczba ludności świata wzrosła czternastokrotnie, światowa produkcją – 240-krotnie, a konsumpcja energii – 115- krotnie).

Załóżmy, że współczesny okręt wojenny zostaje przeniesiony do czasów Kolumba. Dosłownie w kilka sekund potrafiłby rozbić w drzazgi Ninę, Pintę i Santa Marię albo zatopić floty wojenne wszystkich ówczesnych mocarstw, nie doznając najmniejszego zadraśnięcia. Pięć współczesnych frachtowców mogłoby zabrać na pokład cały ładunek przewożony przez wszystkie marynarki handlowe tamtego świata. Współczesny komputer bez problemu pomieściłby w swojej pamięci wszystkie słowa i cyfry z wszystkich kodeksów i zwojów wszystkich średniowiecznych bibliotek (mając jeszcze wolne miejsca na parę filmów, kilkadziesiąt albumów z muzyką rap i wszystkie zdjęcia z rodzinnych podróży). Każdy duży bank ma dziś w swoim skarbcu więcej pieniędzy niż wszystkie przednowoczesne królestwa w historii razem wzięte.

W 1500 roku niewiele miast liczyło więcej niż 100 tysięcy mieszkańców. Większość budynków stawiano z mułu, drewna i słomy, a trzypiętrowa budowla była drapaczem chmur. Ulice były nieutwardzonymi, zrytymi koleinami drożynami, latem tonącymi w kurzu i pyle, a zimą w błocie, po których przechadzali się ludzie, przemieszczały konie, kozy, kury i kołatało kilka furmanek. Najczęściej spotykanymi dźwiękami miasta były głosy ludzi i zwierząt, sporadycznie przeplatające się młotkiem i piłą. O zachodzie słońca miasto pogrążało się w mrokach, pośród których gdzieniegdzie migotały świeczka czy kaganek.