Czytam o tym, że rankiem po bitwie pod Waterloo, 1815 rok, przy polowych lazaretach wznosiły się stosy amputowanych rąk i nóg. W tamtych czasach stolarzy i rzeźników, gdy zgłaszali się do służby wojskowej, komenderowano najczęściej do korpusu medycznego. Powód był dość prosty. Chirurgia wymagała mniej więcej takich samych umiejętności co stolarka i rzeźnictwo, a więc sprawnego posługiwania się piłą i nożem.