Intelektualiści

Postępowość, lewicowość i intelektualiści – jeszcze jedna ślepa uliczka. Po zakończeniu pierwszej wojny światowej, morderczej i bezsensownej, zapanowała w Europie moda na antyimperializm i lewicowość. Monarchie i oligarchie, wielkie konsorcja i finansowe lobby oskarżono o spowodowanie wojennych cierpień. W programach politycznych i ideowych naczelne miejsce zajął prosty, zwykły człowiek i jego problemy. Programy te bardzo szybko zyskały  miano postępowych i wydawało się, że tylko lewica jest w stanie je wyrazić i urzeczywistnić. Intelektualista, odwieczny oportunista i etatowy pachołek historii, natychmiast więc opowiedział się po stronie lewicy, a postępowość stała się dla niego miarą istnienia i dobrego samopoczucia. I dziś wciąż jeszcze, mimo tragicznych doświadczeń, nie brakuje wśród intelektualistów takich, którzy są święcie przekonani, że postępowość i lewicowość to synonimy. Żałosne.