Słowo „prorok”, naładowane mistyką i posłannictwem, oznaczało pierwotnie kogoś, kto „przemawiał w czyimś imieniu”. W starożytności bowiem osoby pozbawione talentów oratorskich mogły wynająć tak zwanych „proroków”, czyli ludzi, którzy przemawiali publicznie w ich imieniu.
Nic się nie zmieniło: prorocy wciąż wygłaszają poglądy innych. Odpłatnie. Sami zwykle nie mają nic do powiedzenia.