Nie powinniśmy używać określenia „królewska hojność”. Królewska hojność to żadna hojność. Królowie zwykle wszystkiego mają za mało i bardzo o to mało są niespokojni, a to, co dają, dają drżącą ręką. Powinno się raczej mówić „boska hojność”. Bogowie mają wszystko i dając nie muszą ani z czymkolwiek liczyć się ani liczyć. Bogowie nie znają algebry.