Przewrotna powtarzalność życia. Po osiągnięciu pewnego wieku nabywamy złudnego przeświadczenia, że już niewiele rzeczy jest w stanie nas zaskoczyć, że niemal wszystko, co nam się przytrafia, zdarzyło się też wcześniej, że przeżyliśmy to wiele razy i jeszcze wiele razy przeżyjemy. Zaczynamy wierzyć, że życie wyczerpało swój repertuar nowości, że nie zaskoczy nas już niczym, że nie nauczymy się niczego więcej, niczego nowego nie poznamy, że o życiu wiemy wszystko, że znamy je równie dobrze jak nasze własne grzechy. Wyjedź gdzieś, kiedy zaczynasz tak czuć, wyjedź do innego miasta, a najlepiej do innego kraju, wędruj ulicami po których nigdy nie chodziłeś, wypij lampkę wina w restauracji, o której istnieniu nie miałeś pojęcia, spotkaj ludzi, których nie spotykasz na twojej ulicy, w twoim mieście … I wtedy odkryjesz, jak mało wiesz, jak wiele musisz się jeszcze nauczyć, jak wiele poznać, i jak bardzo wciąż jesteś ślepy i bezradny w banalnym spotkaniu z najzwyczajniejszą rzeczywistością.