Eksperymenty w sztuce nie są niczym nowym, uprawiano je od niepamiętnych czasów, a ich granice wyznacza nie tylko kreatywność artystów, ale i – a może przede wszystkim – konwencje epoki. W jednej ze sztuk Gaiusa Valeriusa Catullusa, znanego też z wyjątkowo obscenicznych wierszy, w sztuce „Laureolus”, z powodzeniem wielokrotnie wystawianej w starożytnym Rzymie, po raz pierwszy urzeczywistniono marzenie wielu twórców, by dokonać symbiozy fikcji teatralnej z rzeczywistością. Utwór Gaiusa Catullusa kończy się ukrzyżowaniem bohatera; zanim umrze, pojawia się na scenie niedźwiedź, który wyjada mu wnętrzności. W inscenizacjach główną rolę grał aktor zawodowy. Natomiast w scenie ukrzyżowania zastępował go przestępca skazany na śmierć i oczekujący w więzieniu na egzekucję. W ten sposób w każdym przedstawieniu uśmiercano jednego człowieka. Teatr stał się miejscem kaźni, a przedstawienie teatralne publiczną egzekucją.