Wercyngetoryks oblężony przez Rzymian w Alezji. Kiedy zaczęło brakować żywności i sytuacja oblężonych stała się krytyczna, pojawiła się propozycja, by zezwolić na zjadanie umarłych towarzyszy, jak to miało mieć miejsce podczas walk z germańskimi Teutonami i Cymbrami. Wercyngetoryks odrzucił jednak takie rozwiązanie. Natomiast, żeby mieć więcej prowiantu dla mężczyzn pod bronią, rozkazał usunąć z twierdzy kobiety i dzieci. Rzymianie odmówili przepuszczenia ich przez swoje linie, ale i nie wpuszczono ich także z powrotem do Alezji – przez następne kilka dni kobiety i dzieci umierały więc z głodu uwięzione na równinie pomiędzy twierdzą, a rzymskimi fortyfikacjami. Nie brakuje opinii, że decyzja ta przesądziła o losie Wercyngetoryksa. Galowie wydali go Rzymianom i nie upomnieli się o niego nigdy więcej.