Pułkownik Józef Szumlański był adiutantem, domownikiem i bliskim współpracownikiem księcia Józefa Poniatowskiego. W roku 1830 udzielił dwóch korespondencyjnych wywiadów Stanisławowi K. Bogusławskiemu, autorowi pierwszej naukowej biografii Poniatowskiego. Na pytanie o rozkład dnia księcia odpowiedział: Nie było stałego rozrządzenia co do jego zatrudnień codziennych – później, wcześniej wstawał, stosownie do potrzeby. Rad jednak był leżeć, jak można najdłużej. Ordynaryjnie o szóstej budził się, pił kawę w łóżku, tytoń palił i interesy pomniejsze ekspediował i osoby w poufałości z nim zażyłe przyjmował i chętnie z nimi rozmawiał. Koło dwunastej ubrany, jeżeli nie było sesji lub musztry, lub jakiej parady, tedy schodził do pani hrabiny de Vauban i tam jadł śniadanie złożone z jaj na miękko, jakiegoś innego przysmaku i kieliszka likworu. Zabawiwszy tam z godzinę, powracał do siebie i tam pracował ciągle aż do obiadu. Po tym różnie czas przepędzał. Późno spać zwykł był chodzić i długo jeszcze czytać w łóżku, dlatego sypiał bardzo mało.