Prawdziwe życie

Czytam, że mniej niż jedno na 10 milionów połączeń w mózgu łączy go z tym, co zwykliśmy nazywać światem zewnętrznym – dla wzroku jest to około 1,2 milionów, dla słuchu ledwo 30 tysięcy połączeń. Tymczasem liczba wewnętrznych połączeń w naszych mózgach dochodzi aż do 100 bilionów. Korelacja stanu pierwotnej kory wzrokowej z sygnałami dochodzącymi z siatkówki wynosi skromne kilkanaście procent, za pozostałe ponad 80 procent odpowiadają informacje płynące z innych obszarów kory. Ta szalona dysproporcja najdoskonalej wyraża charakter naszego kontaktu z rzeczywistością – wynika z tego, że mózg zajmuje się głównie sam sobą, analizując i interpretując własne pobudzenia, a więc w konsekwencji to wszystko, co przeżywamy czy postrzegamy, jest w ogromnej mierze efektem działania naszej wyobraźni. Przywykliśmy uważać, że mózg wiernie odtwarza rzeczywistość, podczas gdy on tylko kreuje ją taką, jaką my ją odbieramy. Prawdziwe życie toczy się w mózgu.