Nie podróżujemy już. Przenosimy się z jednych dekoracji w inne i tylko dekoracje stanowią różnicę. Poza tym nie zmienia się prawie nic. Ludzie i tu i tam spożywają takie same potrawy, noszą takie same ubrania i obuwie z tych samych firm, słuchają tej samej muzyki, mają takie same telefony i komputery, zachowują się podobnie i oglądają takie same filmy i seriale. Wielu nie wie nawet, gdzie dokładnie byli, w najlepszym razie znają tylko nazwę kraju. Przez większości ludzi miejsca, które najmniej różnią się od ich własnego otoczenia, są uznawane za najbardziej pożądane i atrakcyjne – to one w plebiscytach na popularność uzyskują najwyższe notowania. Podróż staje się coraz bardziej wirtualna, coraz bardziej fikcyjna.