Fałszywe lustro

Zastanawiałem się, czy ludzie kiedykolwiek wcześniej w naszych dziejach tak wyczerpująco i z takim zapałem dokumentowali swoje życie, mimo kompletnego braku jakichkolwiek w nim osiągnięć. I nie znajduję niczego podobnego. Zdaje się, że nigdy jeszcze nicość nie dostąpiła zaszczytu bycia tak pieczołowicie i tak sumiennie opisywaną – tak oto po tysiącach lat i ona w końcu doczekała się swoich piętnastu minut sławy. Tylko, po co? Nicość jest fałszywym lustrem. Nie odbija niczego.