Książka

Czy zauważyłaś, że książka po kilkakrotnym przeczytaniu staje się grubsza niż była, całkiem jakby przybywało jej stron, jakby po każdym czytaniu coś osadzało się między jej kartkami, jakby wzbogacała się o uczucia, które przeżywaliśmy czytając, o nasze myśli i marzenia. A gdy po latach wracamy do niej ponownie, zdarza się nierzadko, że odnajdujemy w niej obraz nas samych takimi, jakimi byliśmy wówczas, gdy po raz pierwszy wzięliśmy ją do rąk. Nasze książki zdają się przechowywać jakąś cząstkę nas samych i być może dlatego właśnie tak trudno rozstać się z nimi, mimo iż z upływem lat kruszeją, marszczą się, żółkną i rozsypują w dłoniach, gdy tylko je dotknąć.