Dress code

Dress code. Pewien 27 – letni mężczyzna umówił się na spotkanie z atrakcyjną kobietą, mniej więcej w jego wieku, poznaną kilka dni wcześniej. Uprzedził ją lojalnie, że zarezerwuje stolik w restauracji dość drogiej i wytwornej, lecz znanej w całym mieście z wyśmienitej kuchni, a to – jak wcześniej ustalili – było ważne dla nich obojga. Ubrał się z tej okazji stosownie do sytuacji, czyli unikając przesadnej elegancji, ale czysto i starannie. I spróbujmy sobie teraz wyobrazić jego zaskoczenie, gdy w dniu spotkania dziewczyna pojawia się przed nim wystrojona w kusą, postrzępioną u spodu różową koszulkę bez rękawów, z najwyższym trudem maskującą jej imponujący biust, w seledynowe leginsy, precyzyjnie i hojnie ukazujące całą topografię jej krocza oraz adidasy, na dodatek nie pierwszej już czystości. Nie namyślając się długo, przytomny młody człowiek zawiózł ją do Burger Kinga, proponując hamburgera i frytki. Niewiarygodne, ale podobno obraziła się.