Fukuyama. Zdaje się, że zachodni neoliberałowie budują Brave New World wg jego recepty: powstający twór ma być państwem uniwersalnym, jak zalecał Fukuyama, a więc państwem obywateli połączonych nie ze względu na etniczną czy rasową przynależność, lecz ze względu na ich … człowieczeństwo. Nasze dzieje znają wiele utopii, niektóre były bardziej niż szalone, ale pomysł, by zbudować społeczność w oparciu o ideę czegoś równie abstrakcyjnego jak człowieczeństwo jest zamysłem nie tylko skrajnie niedorzecznym, ale i wręcz samobójczym. Człowieczeństwo (zakładając, że termin ten w ogóle cokolwiek znaczy) nie jest czynnikiem homogenizującym.