Rodzina byłego prezydenta USA Baracka Obamy, za pośrednictwem swoich kont w mediach społecznościowych, podzieliła się tragiczną nowiną o śmierci ich ukochanego psa, Bo, który zdechł z powodu raka. Bardzo są tym poruszeni, a ich posty, pełne emocjonalnych ochów i achów, mają wyrażać głęboką i prawdziwą więź, która łączyła ich z szanownym „Pierwszym Psem”. Podobno tysiące osób złożyło im najszczersze kondolencje z powodu tej „straty”. I pomyśleć, że wciąż kpimy z Nerona, który mianował senatorem swego konia.