Pytania

Pewna bliska mi osoba ma szalenie irytujący zwyczaj komunikowania się przez stawianie pytań. Utrzymuje przy tym, że pytania są przejawem zainteresowania innym człowiekiem i wyrazem troski. Obawiam się, że jest to poważny i niebezpieczny skrót myślowy, bowiem gdyby uznać jej twierdzenie za prawdziwe, to najbardziej troskliwą osobą na świecie byłby prokurator. Już E. Canetti w znanej pracy „Masa i władza” zauważył celnie, że pytania są narzędziem sprawowania władzy, że ten, kto pyta ma władzę, znajduje się w lepszym położeniu, jest wyżej od osoby pytanej. Nie stawiamy przecież pytań władcom.

Zasadniczym elementem troski jest moim zdaniem antycypacja, a więc wyczucie i przewidywanie, podczas gdy pytania są przejawem zwykłej, czasem wulgarnej ciekawości. Troska angażuje nas emocjonalnie i intelektualnie, zaś pytania – jako typowy przejaw lenistwa uczuciowego – w gruncie rzeczy wcale nie liczą się z emocjami innych.