Uczta kanibali

Na półce w antykwariacie postrzegam książkę Newerlego „Zostało z uczty bogów„. Sięgam po nią, wertuję i myślę, że właściwie powinna nosić tytuł: „Zostało z uczty kanibali”. Tym bowiem, co naprawdę pozostało po tej „uczcie” są jedynie zgliszcza i miliony dokładnie obgryzionych kości. Bogowie są czasem okrutni, to prawda, ale nigdy aż tak żarłocznie głodni. To nie była uczta bogów.