Dziwne są współczesne wojny. Ukraina. Żołnierze giną na jej wschodniej granicy, Rosjanie niemal codziennie wysyłają setki rakiet i dronów niszcząc miasta i newralgiczne obiekty, miliony ludzi opuściły kraj, ale w Kijowie i innych ukraińskich miastach życie toczy się jak zwykle, dyskoteki i restauracje są przepełnione, zabawa trwa w najlepsze, a firma OKKO Group, ukraińska sieć stacji paliwowych, rozpoczyna budowę … zgadnijmy budowę czego? Domów dla ludzi, którzy dach nad głową? albo szpitali w miejsce tych, które zostały zrównane z ziemią? a może schronów przeciwbombowych czy przeciwatomowych? Otóż, nie. Firma OKKO Group rozpoczyna budowę nowoczesnego kurortu narciarskiego. GORO Mountain Resort będzie znajdował się w regionie Lwowa, w pobliżu miejscowości Wołosjanka i Wierczna Rożanka, mniej więcej trzy godziny drogi od polskiej granicy. Inwestycja jest ogromna, ośrodek ma zajmować 1200 hektarów, w jego skład wejdzie 41 tras narciarskich oraz 25 hoteli z ok. 5500 pokojami.
Dziwne są te współczesne wojny. A może nie? Może wcale nie dziwne? Wakacje w krajach, gdzie aktualnie toczą się wojny i giną ludzie nie są już ani niczym szczególnym ani niemoralnym. W pobliżu umierają ludzie, my z wdziękiem kabaczków leżymy na plażach, a ból i cierpienie innych ani na moment nie zakłóca naszego spokoju – może jedynie w takich chwilach, gdy pojawia się jakaś przelotna obawa o własne życie. Przelotna, bo przecież jesteśmy turystami, turyści nie podlegają zwykłym prawom, są gatunkiem specjalnym i podlegającym ochronie, jak foki szare lub obuwik pospolity. Turystom nie może przydarzyć się nic złego. Wojna nie dotyczy turystów. Wojna to nie jest ich gra. Turystyka wojenna nie jest, oczywiście, niczym nowym. Nowością są rozmiary jej komercjalizacji, przyzwolenie na nią, włączenie do oficjalnej oferty przemysłu turystycznego, czego przykładem jest znakomicie prosperująca amerykańska agencja War Zone Tours. Dark tourism kwitnie wszędzie. Na wojnie można nieźle obłowić się. Wojna zawsze jest dochodową imprezą. Dziś hieny cmentarne w poszukiwaniu łupów nie muszą już rozkopywać grobów.