Bracia Goncourt: „Autor powinien być w książce jak policja w mieście: wszędzie i nigdzie”. Niesłychanie trafna i ważna uwaga. W najlepszych powieściach autor jest wszędzie, a jednocześnie nie ma go nigdzie. Zastanawiam się tylko, ilu współczesnych pisarzy jest w stanie zrozumieć, co właściwie znaczy być w książce nigdzie, by być w niej wszędzie i ilu z nich pojmuje, że najmniejsze starania, by być wszędzie powodują, że nie ma ich nigdzie.