Prywatność. Jeszcze jedna pozornie święta krowa naszych czasów. Przy każdym bez mała kliknięciu na Internecie pojawia się ikona domagająca się zgody na przetwarzanie twoich danych osobowych. Możesz odmówić ujawniania danych osobowych, które dotyczą twego pochodzenia rasowego lub etnicznego, twoich poglądów politycznych, twoich przekonań religijnych, twego światopoglądu, twoich danych biometrycznych, twoich preferencji seksualnych, nawet twojej przynależność do związków zawodowych i harcerstwa, et cetera. Czy naprawdę jest co chronić? Przecież w większości wypadków ta prywatność do złudzenia przypomina totalnie pustą pancerną szafę – przy której waruje kilku śmiertelnie znudzonych strażników.