Czytanie na głos. Diuk de Lauzun, mimo iż urodził się w arystokratycznej, zamożnej rodzinie, nie otrzymał szczególnie solidnego wykształcenia, ale jego wychowawca, nazwiskiem Roch, zadbał o jego umiejętności w pisaniu i czytaniu. Wyuczył go również sztuki głośnego czytania, co w tamtych czasach było rzadkością. De Lauzun był znany ze swojej pięknej dykcji; już we wczesnych latach jego wersalskiej kariery słynna markiza de Pompadour nad wyraz chętnie „zatrudniała” go jako swego prywatnego lektora. Wydawca Pamiętników Lauzuna, Louis Lacour, utrzymywał, że w Paryżu około roku 1782 było co wyżej 50 osób potrafiących biegle czytać na głos, a Paryż, drugie co do wielkości miasto Europy, miał w tamtym czasie około 600 tys. mieszkańców.