ILOVEYOU

Eugène Delacroix w Dziennikach o swojej znajomej, pani de Caen, która podczas jakiejś wspólnej kolacji wyglądała tak atrakcyjnie, że patrząc na nią musiał – jak to eufemistycznie wyraża – „bezustannie poskramiać serce”, i usprawiedliwiając się z tej bezecności dodaje natychmiast, że zdarza się to jedynie wtedy, gdy dama ta „jest w toalecie wieczorowej z odsłoniętymi rękami i ramionami; w dzień, kiedy ubrana jest skromniej, odzyskuję rozum”.   

Wyrażenie „odzyskuję rozum” jest wyjątkowo trafne w tym kontekście. Nie zawsze potrafiliśmy wyjaśnić to tak naukowo jak obecnie, ale nigdy i dla nikogo nie było niespodzianką, że mózg mężczyzny, wystawiony na „działanie” pięknej kobiety, nie jest w stanie ani normalnie funkcjonować ani zająć się czymkolwiek innym. Dzisiaj wiemy, że widok zgrabnej, seksownej kobiety, jej gesty, pozy, szczególna intonacja głosu, powodują w mózgach większości mężczyzn totalne spustoszenie, wyłączając je z używania – na krótszy lub dłuższy okres – ze  skutecznością wirusa ILOVEYOU. I co gorsza część kobiet jest tego bezlitośnie świadoma.