Bubuti

Republika Kiribati to państwo wyspiarskie na Oceanie Spokojnym. W skład Kiribati wchodzą wyspy: Gilberta, Feniks oraz Line, łącznie 32 atole, oraz wyspa koralowa Banaba. Kiribati jest jednym z najniżej położonych państw świata, najwyższy punkt wznosi się na wysokość 81 m nad poziom oceanu. Wyspy zamieszkuje ok. 120 tys. ludzi. Prognozy dotyczące zmian klimatu głoszą, że do 2050 roku Kiribati zostanie zalane przez wody Oceanu Spokojnego. Wśród rozlicznych absurdów, którymi może poszczycić się Kiribati, najbardziej spektakularne jest zjawisko zwane bubuti. Jest to rodzaj społecznie usankcjonowanej kradzieży. J. Maarten Troost w przezabawnej książce Życie seksualne kanibali opisuje to następująco: W systemie bubuti ktoś w każdej chwili może do ciebie podejść i powiedzieć: „Bubuti twoje klapki”, a ty, bez słowa skargi, musisz wręczyć mu obuwie. Za to następnego dnia możesz wejść do gościa, który obecnie nosi twoje klapki, i oznajmić: „Bubuti twoją sieć na ryby”, i proszę, zostajesz właścicielem sieci. I zauważa sarkastycznie, że dzięki temu systemowi w Kiribati panuje prawdziwy egalitaryzm.

Okazuje się, że tak pomyślana idea równości między ludźmi może mieć swoje wyjątkowo przykre konsekwencje cywilizacyjne – zastój ekonomiczny, brak postępu, stagnację i zacofanie. Z powodu bubuti mieszkańcy Kiribati unikają jak ognia na przykład zajmowania jakichkolwiek kierowniczych stanowisk – nikt tam nie cieszy się z awansu i nikt tego nie pragnie. Przeciwnie, starają się umknąć przed tym zaszczytem za wszelką cenę. Awans to prawdziwe przekleństwo, bowiem oznacza wyższy status, a tym samym więcej pieniędzy, wyższą stopę życia, a to powoduje z  kolei, że coraz większa ilość ludzi domaga się od ciebie bubuti; bubuti na to, co posiadasz, bubuti na to, co nabyłeś, bubuti na twoje pieniądze, na wszystko, co masz. Kariera nie opłaca się w Kiribati.

Egalitaryzm ad absurdum jest niczym papierek lakmusowy – dopiero wtedy ujawnia się jego prawdziwe oblicze. I nie jest ono tak szlachetne, jak zwykliśmy to widzieć.