Prawda Chaplina

Dziennik J. Lechoń: Ale pamiętam też zawsze, co przed wielu laty Chaplin powiedział do Wierzyńskiego, który z młodzieńczym entuzjazmem zachwycał się rzekomym współczuciem dla nędzy ludzkiej, jakie Chaplin wykazał w swoich filmach: „Wcale mi nie chodziło o okazywanie tego współczucia. Chciałem tylko pokazać, że nie ma tak biednego człowieka, któremu nie można by jeszcze czegoś odebrać”.

Wyjątkowo trafna myśl. Rzadko jest tak, by ktoś nie miał już absolutnie nic do stracenia, bo jeżeli nie ma już nic do stracenia, to ma jeszcze życie. A dopóki mamy życie, to nigdy nie jesteśmy aż tak biedni, by nie było już niczego, co można nam odebrać. Szantaż życiem – najstarsza i najskuteczniejsza forma szantażu.