Moralnie niewątpliwe

Prezydent Karol Nawrocki podczas przemówienia na Westerplatte ponownie poruszył sprawę reparacji od państwa niemieckiego za przerażające zniszczenia, dokonane w czasie II wojny światowej w naszym kraju. Gazeta „Berliner Zeitung” zareagowała już następnego dnia z wdziękiem papugi powtarzając starą frazę o tym, że z niemieckiej perspektywy traktaty dotyczące zjednoczenia Niemiec ostatecznie rozstrzygnęły, że Polska nie ma prawa do reparacji wojennych. Do tego zgodnego chórku dołączył także popularny dziennik „Süddeutsche Zeitung”: „Od momentu objęcia urzędu prezydent Nawrocki podsyca nastroje nacjonalistyczne w swoim kraju. Blokuje pomoc dla obywateli Ukrainy, a w rocznicę wybuchu II wojny światowej domaga się reparacji wojennych od Niemiec”. Natomiast Frankfurter Allgemeine Zeitung” ubolewa co prawda nad tym, czego Niemcy dopuścili się wobec ludności polskiej w czasie II wojny światowej i przyznaje, że „w dużej części” odpowiada to definicji ludobójstwa zawartej w Konwencji ONZ, ale postulowane odszkodowanie rzędu 1,3 biliona euro zdaniem dziennika wydaje się być „moralnie wątpliwe, gdyż płacić musiałoby kilka pokoleń Niemców, urodzonych po wojnie i nie ponoszących żadnej winy”.

Innymi słowy, obecni Niemcy nie ponoszą żadnej winy, a jakiekolwiek żądania odszkodowań z ich strony są „moralnie wątpliwe”. Należy przez to rozumieć, że zbrodnie niemieckie są co prawda niewątpliwe, ale żądania zadośćuczynienia za nie jest „moralnie wątpliwe”. I tak jest z pokolenia na pokolenie. Niemcy rabują, mordują i niszczą i nigdy nie ponoszą konsekwencji swoich czynów. Przypomnijmy, co stało się choćby z polskimi regaliami, gdy po powstaniu kościuszkowskim w 1794 roku Kraków zajęły wojska pruskie. Z rozkazu cesarza Fryderyka Wilhelma III doszczętnie obrabowano wówczas skarbiec na Wawelu, rozkradając wiele cennych dla Polaków zabytków. Wśród nich insygnia koronne, które potajemnie wywieziono do Berlina i ukryto w skarbcu Hohenzollernów. 17 marca 1809 roku Fryderyk Wilhelm III rozkazał zniszczyć polskie regalia. Skarby polskiej historii zostały przetopione w 1811 roku w Królewcu. Ze srebra i złota, uzyskanych po przetopieniu regaliów, wykonano germańskie monety, a kamienie szlachetne sprzedano. Bezmiar zbrodni i rabunków dokonanych przez tych Hunów Europy na przestrzeni dziejów nie mieści się już w żadnych rejestrach, ale wciąż nie ponoszą oni żadnej kary i żądania zadośćuczynienia uznają za „moralnie wątpliwe”. Czego jeszcze musieliby dokonać, czego dotychczas nie dokonali, by stało się to „moralnie niewątpliwe”?